<title_newspaper="Zielony sztandar">
<title_article="Takie ‘kwiatki’ z Kielecczyzny">
<author_1="Czesław Poniecki">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1950">
<month="3">
<date="1950-03-19">
<period="t">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Kielecczyzna jest w trakcie reorganizacji terenowych Rad Narodowych. W licznych dyskusjach działacze ZSL podkreślają, że trzeba ożywić działalność oraz podnieść znaczenie Gminnych Rad Narodowych. Do tej pory to ogniwo jest często zaniedbane, a przecież Gminna Rada Narodowa ma najbliższy kontakt z masami chłopskimi, jest najdalej wysuniętym posterunkiem władzy ludowej. Dlatego słusznie przy każdej okazji podkreśla się, że do Gminnej Rady Narodowej ZSL musi wysłać ludzi ideowo mocnych i klasowo bliskich.
W dotychczasowej praktyce Gminne Rady Narodowe najczęściej ograniczały się do wypełniania zadań jakie wynikały z poleceń Rad stopnia nadrzędnego. Najbliższymi sprawami swego terenu nie zawsze się interesowały. A przecież idzie właśnie o to, by Gminna Rada Narodowa czuwała i kierowała całokształtem życia wiejskiego. Idzie o to, by Gminna Rada Narodowa walczyła ze wszystkimi przejawami wyzysku, krzywdy i nadużyć oraz z przejawami marnotrawstwa, sabotażu i bezmyślnej biurokracji.
Aby moje rozważania nie były zbyt gołosłowne i oderwane od wsi, przytoczę kilka przykładów, które moim zdaniem powinny znaleźć swój wyraz na posiedzeniach Gminnych Rad Narodowych.
W gromadzie Tuczępy, powiat Busko-Zdrój, jest żywotne Koło ZMP. Z pieniędzy składkowych i przedstawień młodzież tamtejsza zakupiła do swej świetlicy 4-ro lampowy aparat radiowy. Odbiornik ustawiono w mieszkaniu nauczycielki Marii Lech, a w świetlicy i salach szkolnych zainstalowano głośniki. Po pewnym czasie radio zaczęło się dziwnie „psuć” — grało w mieszkaniu nauczycielki, a w świetlicy milczało.
Te częste „defekty” skłoniły młodzież do wyszukania przyczyny. Okazało się, że do pani Lech przychodził miejscowy ksiądz proboszcz, organista i jeszcze tam ktoś zasługujący na „zaufanie”. Słuchali audycji londyńskich. Po zdemaskowaniu tej przyczyny częstych „defektów” znowu przez kilka dni radio grało w świetlicy ZMP. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>